15.07.2010

Dlaczego "Udar w rodzinie"?

© Horton Group / stock.xchng
Skąd taki tytuł strony, dlaczego "w rodzinie"?

Udar dotyka nie tylko chorego, ale także jego najbliższych.
Po okresie leczenia szpitalnego chory najczęściej wraca do domu, do rodziny. Dodajmy jeszcze - wraca z poczuciem ulgi, że oto znowu wszystko będzie tak jak dawniej.

Ale nic nie będzie takie jak dawniej.

W czasie, kiedy chory przebywał w szpitalu, jego rodzina przeżywała niewyobrażalny stres: Lęk o życie bliskiej osoby, konieczność zorganizowania opieki, trudności z dzieleniem czasu między pracę, dom i szpital, konieczność bycia w szpitalu razem z chorym i jednoczesnego zapewnienia opieki dzieciom w domu, lęk o przyszłość, problemy finansowe, konieczność podpisywania dokumentów i wyrażania zgody na różne formy leczenia, nadmiar niezrozumiałych informacji medycznych... To tylko niektóre przykłady.

Po kilku dniach, tygodniach lub miesiącach takiego życia opiekunowie osoby chorej czują się zdezorientowani, zmęczeni, wytrąceni z normalnego trybu życia.

Po powrocie chorego do domu sytuacja nieco się stabilizuje, mija zagrożenie, a wszyscy domownicy pomału odnajdują się w nowej sytuacji. Często właśnie wtedy pojawiają się problemy we wzajemnych relacjach między członkami rodziny. Osoba chora może czuć się "zdegradowana", zepchnięta na dalszą pozycję, traktowana jak dziecko. Domownicy muszą zachować mądrą równowagę pomiędzy byciem mężem, żoną, synem lub córką, a byciem całodobowym opiekunem. Ponadto muszą sobie radzić z poczuciem winy wobec chorego, chęcią wyręczania go we wszystkim, złością wobec nowych ograniczeń.

W pierwszym okresie po udarze informacje najlepiej czerpać od lekarzy. Po powrocie do domu, gdy życie pozornie wraca do normy, a stan zdrowia wydaje się nie zmieniać, dobrze jest posłuchać opowieści osób z podobnymi doświadczeniami, poszukać wsparcia albo przynajmniej poczytać myśli osób chorych i ich rodzin, które ktoś ubrał w słowa.

I dlatego właśnie powstała ta strona.