31.10.2012

Zasłyszane

Wie pani, co jest najgorsze w byciu na wózku inwalidzkim? To, że dla wielu przestałem być osobą, a stałem się przedmiotem na kółkach i z uchwytami na plecach, który można przestawić z miejsca na miejsce, odholować gdzieś nie pytając o zdanie. Po prostu ludzie przechodzą obok mnie, czasem ktoś złapie za wózek i zaczyna pchać, nie mówiąc mi dokąd i po co jedziemy.