22.01.2018

Konfabulacje - przykład obrazkowy

O tym, czym są konfabulacje pisałam już w tym artykule: Konfabulacje w zaburzeniach pamięci 
Dziś na bardzo dobitnym przykładzie pokażę w jaki sposób konfabulacje mogą się ujawnić podczas badania neuropsychologicznego.

Przyjechałam do pana, który dopiero co wyszedł ze szpitala po niedawnym pęknięciu tętniaka tętnicy przedniej. Uszkodzeniu uległy części obu płatów czołowych. Moim zadaniem była ocena neuropsychologiczna i zaplanowanie terapii.


Oczywiście zaczęłam badanie od wywiadu i już w tym momencie zaczęłam nabierać podejrzeń. Następnie dałam pacjentowi do wykonania zestaw testów badających funkcje poznawcze, czyli oceniających język, koncentrację, uwagę, pamięć, funkcje wzrokowo-przestrzenne i funkcje wykonawcze. Jednym z zadań było przerysowanie skomplikowanej figury geometrycznej. To zadanie zostało wykonane bez zarzutu.

Konfabulacje po udarze - testy neuropsychologiczne


Zajęliśmy się innymi testami neuropsychologicznymi, a po dziesięciu minutach poprosiłam pacjenta o narysowanie tej figury jeszcze raz, tak jak ją zapamiętał. „Czy pamięta pan, jak to wyglądało?” „Oczywiście!” - dziarsko chwycił za ołówek i po chwili moim oczom ukazało się to:


Konfabulacje po uszkodzeniu mózgu - badanie neuropsychologiczne


Nie potrzeba komentarza. Może jedynie dodam, że oprócz konfabulacji widać tutaj tzw. zaburzenia hamowania, które są częstą konsekwencją uszkodzenia płatów czołowych. Jak w tym przypadku objawiają się zaburzenia hamowania? Gdyby pacjenta nie ograniczała wielkość kartki, pojawiłoby się na niej jeszcze więcej zwierzątek, kółek, trójkątów i kwadracików.

Na koniec uspokoję – z czasem konfabulacje zmniejszyły się, a następnie niemal całkowicie ustąpiły. Pojawiają się jeszcze czasem, w sytuacji zmęczenia, nadmiernego obciążenia, w okresach gorszej formy fizycznej i psychicznej. Po wielu miesiącach terapii, może po roku, pokazałam panu jego początkowe 'dzieło'. Jego zdziwienie nie miało granic.

Czasem dobrze jest pokazać choremu jego dawne zadania lub film z początków terapii, po to, by zobaczył, jak duże postępy poczynił. Pozwala to ucieszyć się z tego co jest teraz. Rzadko jest zupełnie dobrze, ale często jest lepiej niż było.